Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Wyzysk więźniów-pracowników

  • Dział: Społeczeństwo

Moi rozmówcy opowiadali, że praca ta była najcięższą jaką wykonywali kiedykolwiek w swoim życiu, ale i tak byli z niej zadowoleni, ponieważ przebywanie w zamknięciu, w jednej celi „niszczy ludzi”. Idąc na cały dzień do pracy, zapominali, że byli we więzieniu.

Więzienie jest instytucją uniemożliwiającą zaspokojenie sporej ilości podstawowych potrzeb człowieka, dlatego osadzeni, gdy tylko mają sposobność opuszczenia murów, realizują ją. Nawet praca ciężka fizycznie, niskopłatna czy darmowa wydają się atrakcyjne. Jak najwięcej osób zatrudnionych – taka tendencja ma miejsce obecnie w polskim systemie więziennictwa. Sytuacja taka sprzyja wzmożonemu wyzyskowi więźniów oraz przydzielaniu ich do prac, których pracownicy będący na wolności nie chcą wykonywać.

Praca skazanych

Łączna liczba osadzonych w Polsce wynosi 78.987, z czego 96,4% stanowią mężczyźni (Roczna Informacja Statystyczna, 2014). W 60% przypadków dominują wyroki krótkie, do dwóch lat. Badania Marty Markiewicz, dotyczące poziomu wykształcenia osób znajdujących się w więzieniu, wskazały na to, że zdecydowana większość z nich odebrała wykształcenie podstawowe i niepełne podstawowe, a także zasadnicze zawodowe. Jedynie 1/5 więźniów przed trafieniem do więzienia była na stałe zatrudniona. Pozostałą część stanowiły osoby bezrobotne oraz te, których główne źródło dochodów pochodziło z prac dorywczych. Co więcej, 54% zostało skazanych za przestępstwa przeciwko mieniu, z czego niemal połowa to kradzieże i włamania. Liczba kobiet odsiadujących wyroki wzrosła – niespełna 50% z ich wyroków dotyczyła przestępstw przeciwko mieniu. Badaczka Dagmara Woźniakowska tłumaczy to zjawisko kryzysem na rynku pracy połączonym z koniecznością utrzymania rodziny.

W czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zatrudnienie w więzieniach było niemal pełne. Więźniowie byli traktowani jako tania siła robocza. Badacze już w latach 1980. dowodzili, że w polskich więzieniach, dominującym celem pracy jest funkcja ekonomiczna, a nie resocjalizacyjna. Teodor Szymanowski twierdził, że w 80-90% zakładów powodem zatrudnienia skazanych było poszukiwanie taniej siły roboczej, a u znacznej większości więźniów (do 79%) praca nie prowadziła do podniesienia kwalifikacji.

Po transformacji ustrojowej zmniejszyła się liczba zatrudnionych więźniów w zakładach karnych. Przepisy nakazywały, aby przedsiębiorstwa wypłacały więźniom połowę minimalnej płacy krajowej. Dopiero od marca 2011 r. zwiększono płace więźniów do jej poziomu. To z kolei, zdaniem niektórych badaczy i badaczek, spowodowało utratę i tak niewielkiej liczby miejsc pracy dla więźniów, gdyż nie byli już tak konkurencyjni. Jednak ostatnio zainteresowanie pracą więźniów znowu wzrosło.

Więźniowie są z punktu widzenia pracodawców dobrymi pracownikami: chętnie biorą nadgodziny, pracują w weekendy, nie domagają się podwyżek, muszą być zdyscyplinowani. Za darmo więźniowie mogą być natomiast zatrudniani w sektorze publicznym np. przez samorząd. Nowy rząd planuje wyższe wykorzystanie pracy więźniów. Zapowiada budowę 40 hal produkcyjnych przy zakładach karnych, przedsiębiorcom zatrudniającym więźniów chce przyznać specjalne ulgi, a samorządom dać nowe możliwości wykorzystania pracy osadzonych.

Przymus czy resocjalizacja?

Teoretycznie wyszczególniane są trzy funkcje pracy w zakładach karnych. Pierwsza to funkcja resocjalizacyjna, w ramach której pracę uważa się za wartość samą w sobie. Druga to represyjna funkcja pracy, której celem jest ukaranie więźnia. Wreszcie mamy do czynienia z funkcją ekonomiczną pracy – w sytuacji w której ktoś przywłaszcza sobie zysk z pracy więźniów.

Zdarza się, że brak ofert pracy płatnej w więzieniach powoduje, że nawet praca za darmo wydaje się bardziej atrakcyjna od codziennego życia w więzieniu. Więźniowie-pracownicy mają bardzo niewielki wpływ rodzaj pracy, jej warunki, czy też na wysokość zarobków. Zygmunt Bauman poza stwierdzeniem, że więzienie nigdy nie pełniło funkcji resocjalizacyjnej, przekonuje jednak, że warunkiem tego, aby praca w ogóle miała taki charakter, jest właśnie możliwość wyboru zatrudnienia. Co charakterystyczne, skazani po wyjściu z zakładu, nie chcą kontynuować pracy, jaką wykonywali w więzieniu.

Warunki pracy

W wywiadach, które udało mi się przeprowadzić z więźniami zatrudnionymi w jednej z ubojni drobiu, dostrzec można ich trudne położenie. Moi rozmówcy wskazywali na to, że w ich zakładzie pracują osoby raczej niskouposażone, głównie kobiety, również Ukrainki. Wiele z kobiet podejmujących pracę na początku wymiotuje, ponieważ nie są przyzwyczajone do widoku krwi, wnętrzności itd. Jeden z osadzonych wspominał, że nawet widok czy dotyk skóry bez pierza był na początku dziwny, musiał się do niego przyzwyczaić. Podobnie z ogromnym smrodem, który na początku pracy był nie do zniesienia. Pracownicy wieszają kury, które są całe w odchodach i pod koniec dnia też oni są cali nimi ubrudzeni. Pracują w temperaturze około 5 stopni Celsjusza, a część nawet w minus 28 stopniach.

Oznacza to, że pracy tej nikt nie podejmuje dobrowolnie, ale pod określoną presją. Moi rozmówcy opowiadali, że praca ta była najcięższą jaką wykonywali kiedykolwiek w swoim życiu, ale i tak byli z niej zadowoleni, ponieważ przebywanie w zamknięciu, w jednej celi „niszczy ludzi”. Idąc na cały dzień do pracy zapominali, że byli we więzieniu. Z drugiej strony zaznaczali, że gdyby odmówili pracy, stracili liczne przywileje, takie jak przepustki czy widzenia, a więc ich zgoda na pracę była jednak wymuszana.

Ilona Rabizo

Wykorzystana literatura:

- Bauman Zygmunt (2000), Globalizacja. I co z tego wynika dla ludzi, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa.
- Roczna Informacja Statystyczna (2014) Ministerstwo Sprawiedliwości Centralny Zarząd Służby Więziennej, www.sw.gov.pl/pl/o-sluzbie-wieziennej/statystyka/statystyka-roczna/
- Szymanowski Teodor (1984), Praca więźniów w świetle danych empirycznych, w: Problemy współczesnej penitencjarystyki w Polsce, pod red. Brunona Hołysta, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1984.
- Markiewicz, Marta, Analiza socjologiczna skazanych z regionu wielkopolski, Nakom, Poznań 2010.
- Iwanowska, Aleksandra, Przygotowanie skazanych do życia na wolności w trybie art. 164 k.k.w., Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Warszawa 2013
- Woźniakowska Dagmara, Skazani i byli skazani na rynku pracy – ocena problemu z punktu widzenia organizacji pozarządowych, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Warszawa 2006

 

Tabela poniżej: Zmiana proporcji liczby więźniów pracujących odpłatnie do tych pracujących nieodpłatnie. Na podstawie Rocznych Informacji Statystycznych Ministerstwa
Sprawiedliwości

Podobne artykuły